piątek, 24 sierpnia 2012

Rozdział #6 ..." Catch My Flight 6am Gonna Be Gone Who Knows When"...

                                     ***Kilka Dni Później ***

Nadszedł dzień wylotu Harry'ego. Wstałam rano i poszłam do łazienki w celu wykonania porannej toalety. Umyłam się, rozczesałam włosy i zostawiłam je rozpuszczone. Poszłam do garderoby po ubrania. Założyłam to.  Po głowie w kółko chodziła mi jedna piosenka- Torn.

 *** Harry ***
Najgorszy dzień w moim życiu. Dzień powrotu. Wracam do Londynu i niestety nie mogę zostać. Chciałbym wziąć ją ze sobą do Londynu. Niby jest tylko moją przyjaciółką, ale strasznie się do siebie zbliżyliśmy w ciągu tego tygodnia. W głowie mam jej ulubioną piosenkę Hot Chelle Rae- Keep You With Me. Ubrałem się i pochowałem pozostałe rzeczy do walizki.  Po około godzinie usłyszałem że ktoś wchodzi do mojego pokoju.  Zobaczyłem ją z zaszklonymi oczami. Mi też się chciało płakać, ale dzień wcześniej obiecałem jej że nie będę.
- Hej mała.-przywitałem się.
- Hej .-odparła.
Podeszłam i przytuliłem ją mocno do siebie. Przytuliła mnie tak jakby nie chciała mnie puszczać. Pocałowałem ją we włosy. Będę tęsknił za jej zapachem, włosami, uśmiechem i jej odzywkami. Ale najbardziej będę tęsknił za tym słodkim widokiem jak się męczyła zakładając swoje długie czarne Converse. Będę tęsknił za jej śmiechem, za jej żartami i za tym jak za każdym razem się pytała jak ja mogę chodzić w krótkich Cenvers'ach.  Stwierdziła że to dla niej niepojęte. Będę tęsknił za nią, po prostu będę za nią strasznie tęsknił i ona nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.
- Musimy już jechać.-oznajmiłem patrząc na zegarek.
Łza ściekła jej po policzku, a ja ją szybko otarłem. Wyszliśmy z pokoju i zeszliśmy na dół. Wsiedliśmy do wcześniej zamówionej taksówki, która ma nas zawieść na lotnisko.  Całą drogę próbowałem ją pocieszyć, rozśmieszyć. Na marne. Widać że ją też to bardzo dotknęło. Po jakimś czasie byliśmy już pod halą lotniska. Wysiedliśmy i wziąłem moje walizki. Zapłaciłem i po chwili staliśmy już w tłumie ludzi. Wszystko szło sprawnie, niestety. Chciałem żeby coś się stało, żeby móc spędzić jak najwięcej czasu z nią.


***Abigail***

Siedząc na lotnisku rozmyślałam jak to dalej będzie. On poleci, a ja znowu będę zwykłą szarą myszką. Będę wysłuchiwała od szkolnych plastików jaka to ja jestem beznadziejna. Zamknę się w sobie i znowu będę całe dnie spędzała przy fortepianie. Znowu zostaną nam rozmowy przez Skype, telefon i Twitter. Moi rodzice jak zawsze powiedzieli żebym sobie nie robiła nadziei bo Harry to gwiazdor i wgl.  Ja ogólnie na temat 1D, Hot Chelle Rae i Allstar Weekend mam powiedziane żebym dała sobie spokój. Moi rodzice twierdzą że miecie idola to coś złego.
Z zamyśleń wyrwał mnie kobiecy głos, który kazał wsiadać na pokład samolotu.  Do oczy znowu nabrały się łzy. Już musiał wsiadać. Rozkleiłam się na dobre. Przytulił mnie i wyszeptałam mu na ucho:- Nie zapominaj o mnie, Proszę.
- Nigdy o tobie nie zapomnę.-powiedział już przez łzy.
- Dziękuję za wszystko Hazza.
- Nie ma za co.-odparł.
Jeszcze tylko 10 minut razem i załamka.
- Trzymaj.-powiedział i zdjął z nadgarstka swoją szczęśliwą bransoletkę.
- Nie mogę. -odparłam.
- Nie gadaj tylko trzymaj.-odpowedział.
Wcisnął mi ją w rękę i zacisnął moją dłoń w pięść.
- Pa. - pożegnał się.
- Pa.- odparłam i pocałowałam go w policzek.
Poszedł w kierunku pokładu samolotu. Pomachaliśmy sobie po raz ostatni. Podeszłam do szyby, przez którą widać odlatujące samoloty. Stanęłam i patrzyłam. Po kilku minutach samolot odleciał. Usiadłam zapłakana na ławkę. Otarłam łzy, założyłam jego bransoletkę na nadgarstek. Postanowiłam zadzwonić do Nicole żeby po mnie przyjechała. Zgodziła się i oznajmiła mi że będzie za kilka minut. Wyszłam przed lotnisko i czekałam na nią na ławce. Tak jak powiedziała tak było. Po kilku minutach podjechała. Podeszła do mnie i mocno przytuliła. Wsiadłyśmy i odjechałyśmy. Przez całą drogę patrzyła się w szybę.  Jak dojechałyśmy na miejsce bez słowa poszłam do domu. Zamknęłam się w pokoju i przepłakałam cały dzień. Wieczorem zadzwonił Harry. Oboje płakaliśmy. Po jakichś 3 godzinach płaczu zasnęłam.

------------------------------------------------
Mam nadzieję że się podoba. Szczerze to wam nawet powiem że popłakałam się pisząc ten rozdział. 
Tytuł rozdziału pochodzi z piosenki Hot Chelle Rae - Keep You With Me. Jeśli to czytacie zostawcie komentarz ! Proszę bo nie wiem czy mam dl kogo pisać.

SWAG SWAG !
Abigail :*



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz